Mieszkanie Carrie Bradshaw
2011-02-28 22:43:09
Mieszkanie Carrie to chyba jedno z bardziej kultowych wnętrz. Popularniejsze niż to ze Śniadania u Tiffany'ego, bo serial popularniejszy niż leciwy już film.
W przedpokoju kolejcja Vogue'a, do której chętnie by się dobrała niejedna trensetterka. :)
Podoba mi się idea stawiania obrazów, zdjęć, grafik na podłodze lub na komodzie.
W sumie nic nadzwyczajnego, chociaż z takiego łóżka można w zasadzie nie wychodzić wcale. :)
Serce domu... :)
Cudowne kafle.
Kuchnia ok po prostu.
Fot. livejournal.com
komentarze (0)
Opuszczony pałac
2011-02-28 14:15:53
Niesamowita sceneria. Posłużyła pewnej pracowni renowacji mebli do zrobienia zdjęć fotela.
Fot. Allegro
komentarze (0)
Nowe życie krzeseł
2011-02-27 22:53:47
Zajrzałam na Etsy w poszukiwaniu rzeczy absolutnie unikatowych. Znaleźć tam można bardzo starannie i interesująco odnowione stare meble. Na dzisiaj wybrałam kilka krzeseł w różnych stylach.
To jest dla mnie absolutnie idealne. Nie dość, że lata 60., to jeszcze czarno-białe pasy. Czerń i biel modna w tym sezonie we wnętrzach, ale to nieważne. Ja osobiście mam kompletnego fioła na punkcie tego połączenia. Szczególnie kręci mnie pepitka. Niestety z tym wzorem w roli głównej znalazłam jedynie paskudny fotel. :)
Malowanie drewnianych części krzeseł na kolory inne niż kolor drewna to cudowny pomysł. Jeszcze lepszy efekt daje nawiązanie obiciem do koloru stelaża, jak tutaj. Brawo.
Sam kształt mnie nie zachwyca. Nawet kolory w sumie nie, ale całości nie można odmówić uroku.
Lata 60. Absolutnie cudowny kształt. Nie obraziłabym się za takie. Kolory znów nie moje, ale motyw mapy - rewelacja. :)
Tu jedno z krzeseł pana, który deklaruje, że odnawianie mebli to jego pasja. Na Etsy ma aktualnie wystawione czarne z motywami flag - w różnych kształtach i stylach.
To też stary, a nie stylizowany fotel, jakich teraz wiele. Wybarwienie drewna ponoć jest oryginalne, a sprzedający odnowił starannie sprężyny, dołożył nowe siedzisko z włosia (tradycyjnie) i wybrał nowe obicie. Efekt jest oszałamiający.
Niby mało finezyjne krzesełko. Żaden ciekawy kształt. Możliwe, że przed renowacją skończyło smutno na śmietniku. W nowej odsłonie jest naprawdę ciekawe. Nietuzinkowe w porównaniu z tym, co można kupić w sklepach.
Fajny kształt. Ciekawie dobrane kolory. Kiedyś na widok takiego połączenia kolorystycznego miałabym ból zębów. Dzisiaj łykam bez zastrzeżeń. :)
Kształt nie w moim stylu, nawet przy całym umiłowaniu dla stylu glamour. Kolor stelaża też nie mój, ale to cudowny przykład tchnięcia nowego życia w bardzo stary mebel.
Fot. Etsy.com
komentarze (0)
Zień w odsłonie wnętrzarskiej
2011-02-26 10:40:52
Maciej Zień zaprojektował kilka serii płytek ściennych i podłogowych dla firmy Tubądzin. Wybrałam te, które najbardziej mi się podobają. Tu czarno-biała klasyka.
Takie chciałabym mieć w kolejnej łazience lub przedpokoju. Tylko wolałabym, żeby czarne elementy były nieco większe.
Bardzo ciekawy kształt, kojarzący się z orientem. Chociaż kolor zdecydowanie nie mój.
Piękna zieleń wpadająca w turkus.
Paleta kolorów mi się nie podoba, ale klasyczny kształt to naprawdę dobry pomysł.
Kolejne czarno-białe retro. Chociaż retro w zupełnie nowej odsłonie.
Zdj. Tubądzin
komentarze (0)
Ptasia arystokracja
2011-02-09 11:01:20
Dzisiaj niesamowite melaminowe tace, na których aż szkoda postawić szklanki czy kieliszki. Są stworzone do tego, by zdobić ściany.
Tutaj taca PIA, projektu Rachel & Benoit Convers. Firma Ibride.
Taca ISIDL
Taca HONORÉ
Taca MARTHA I MADELEINE
Taca BERNARDO
Fot. zoomzoom.pl
komentarze (0)
Na białym tle
2011-02-08 11:28:15
Mieszkanie należy do Przemka i Bartka, właścicieli sklepu z rzeczami vintage. Pasję widać także we wnętrzach.
Tu eklektyczna mieszanka: turkusowy fotel z końca XIX w., dwa fotele z lat 60. i 70. Do tego kryształowy żyrandol. Odważne, energetyczne kolory na tle białych ścian i klasycznego parkietu w starej kamienicy. Cudowne połączenie. Ile w tym wnętrzu jest powietrza, światła.
Tu znów nisamowite połączenia kolorystyczne. Szafka z lat 50., wiatrak z Predomu. Właściciele wyszukują przedmioty na pchlich targach, aukcjach internetowych, czasami coś dostają od znajomych. Podobnie jak ja uważają, że mieszkanie nie powinno wyglądać jak sklep meblowy. :)
Lubię takie zaskakujące detale. Tu zegar Przedsiębiorstwa Handlu Detalicznego Jubiler.
Dla mnie ważne, żeby mieć coś, co ciężko kupić i co będzie budziło zdziwienie gości. :)
Znów dużo światła, przestrzeni, bieli przełamanej kolorami. Szezlong przypominający kultowy projekt Le Corbusiera.
Kuchnia z wyjściem na balkon. Z takiej już na pewno nie da się wygonić gości w czasie imprezy. Krzesła w stylu lat 50.
Biel i turkus. Super połączenie. W ogóle lubię kompozycje z przedmiotów, które pozornie do siebie nie pasują, bo są z różnych materiałów, z różnych czasów, zostały wykonane w różnym stylu, a łączy je np. kolor, tak jak tutaj.
Kredens z lat 50. W wielu polskich wnętrzach z pewnością wyglądałby obskurnie i sugerował brak pieniędzy u właścicieli. Tutaj idealnie się wpisuje. Wygląda trochę jak mebelek dla lalek.
Niesamowity balkon ze składanym barkiem i ciekawym krzesłem. Plastik, ale inny niż ogrodowe meble z hipermarketu budowlanego, które ma połowa rodaków. :) Jako wieloletnia mieszkanka kamienicy z oknami i balkonem wychodzącymi na podwórko-studnię, wiem, że to może być dyskomfort. Ale ten półcień, zieleń, niesamowita secesyjna balustrada. Chciałabym mieć taki balkon.
Fot. domplusdom.pl
komentarze (1)
Stoliczki
2011-02-06 11:43:18
Dzisiaj efekty polowania na wnętrzarskie skarby na Allegro, które stanowi dla mnie nie kończące się źródło inspiracji w tej dziedzinie. Wyjątkowo obrodziło stoliczkami z lat 50/60/70 w kształcie "zaokrąglonego trójkąta". Wybrałam 4 najciekawsze, które obecnie się sprzedają. Ten ma idealną kolorystykę, gdyby nie ten złoty rant.
Ten ma zdecydowanie lepszy rant. Wzór dość standardowy. Dla wielbicieli połączenia czerń-złoto.
Ten pochodzi ponoć z DDR. Znów złocony ozdobny rant. Wzór dość ciekawy.
Ten wzbudził największe emocje wśród allegrowiczów. Wzór chyba najbardziej klasyczny z możliwych. Ładna rzecz.
Fot. Allegro
komentarze (0)
Chińska łazienka
2011-02-05 22:58:14
Przepiękna posadzka. Cudowny kolor ścian w toalecie. Nawet Dama z łasiczką nie razi, chociaż wiadomo, jak zwykle wypadają reprodukcje.
Niesamowity piec. Właśnie takie kafle mi się podobają. Tapetę może wybrałabym inną. Ale amarantowy żyrandol i kafle pod prysznicem są niesamowite.
Bielone cegły - rewelacja. Połączenie jasnej zieleni z ciemnym różem - bezbłędne. No i zegar na ścianie nawiązujący do klasycznych zegarów z kukułką.
Tu podobnie.
Tu lepiej widać kabinę prysznicową.
Stół z nóżkami ala Ludwik, krzesła z tworzywa i czarna lodówka SMEG, rozbijająca biel.
Fot. interiorphotography.pl
komentarze (0)
Szachownica
2011-02-05 18:12:16
Pomyślałam, że na dobry początek wrzucę coś wizualnego, żeby sprawdzić, jak będzie wyglądać. Mieszkanie artystów prezentowane w Wysokich Obcasach. Podoba mi się biało-czarna podłoga i białe ściany.
Właściciele mieszkania przywracają urodę starym rzeczom. Kredens wyszedł nietuzinkowo. Takie meble nadal stoją w wielu wiejskich kuchniach, tylko nie wyglądają tak dostojnie jak tutaj. Do tego fotel w stylu lat 60. na dowód, że łączenie stylów nie musi razić.
fot. Agencja Gazeta
komentarze (0)
...czas zacząć
2011-02-05 17:08:36
To nie pierwszy raz, kiedy piszę pierwszą notkę na mojego nowego bloga, ale emocje są zawsze niesamowite.
Mam w głowie tyle słów i obrazów, które chciałabym tu umieścić, że nie wiem, od czego zacząć.
Może od mało oryginalnego stwierdzenia, że lubię eklektyzm - mieszanie nowego ze starym, mieszanie stylów. Podobają mi się wnętrza, po których widać zamiłowania gospodarzy, ich upodobania, gusta, tryb życia.
Lubię białe łazienki, białe ściany. Moja gama kolorów to: amarant, fiolet, szarość, srebro, biel, czerń.
Podoba mi się połączenie odrapanej ściany z ikoną designu. I przedmioty, które z przymróżeniem oka nawiązują do naszej wnętrzarskiej spuścizny.
Na resztę tego, co lubię, przyjdzie czas później. Obiecuję absolutnie subiektywne spojrzenie na temat wnętrzarstwa, którym interesuję się od 10. roku życia. Aż dziwne, że ten blog powstał zaledwie wczoraj. :)
Mam w głowie tyle słów i obrazów, które chciałabym tu umieścić, że nie wiem, od czego zacząć.
Może od mało oryginalnego stwierdzenia, że lubię eklektyzm - mieszanie nowego ze starym, mieszanie stylów. Podobają mi się wnętrza, po których widać zamiłowania gospodarzy, ich upodobania, gusta, tryb życia.
Lubię białe łazienki, białe ściany. Moja gama kolorów to: amarant, fiolet, szarość, srebro, biel, czerń.
Podoba mi się połączenie odrapanej ściany z ikoną designu. I przedmioty, które z przymróżeniem oka nawiązują do naszej wnętrzarskiej spuścizny.
Na resztę tego, co lubię, przyjdzie czas później. Obiecuję absolutnie subiektywne spojrzenie na temat wnętrzarstwa, którym interesuję się od 10. roku życia. Aż dziwne, że ten blog powstał zaledwie wczoraj. :)
komentarze (0)

