Wpisy należące do kategorii:
wnętrza
Mieszkanie Carrie Bradshaw
2011-02-28 22:43:09
Mieszkanie Carrie to chyba jedno z bardziej kultowych wnętrz. Popularniejsze niż to ze Śniadania u Tiffany'ego, bo serial popularniejszy niż leciwy już film.
W przedpokoju kolejcja Vogue'a, do której chętnie by się dobrała niejedna trensetterka. :)
Podoba mi się idea stawiania obrazów, zdjęć, grafik na podłodze lub na komodzie.
W sumie nic nadzwyczajnego, chociaż z takiego łóżka można w zasadzie nie wychodzić wcale. :)
Serce domu... :)
Cudowne kafle.
Kuchnia ok po prostu.
Fot. livejournal.com
komentarze (0)
Opuszczony pałac
2011-02-28 14:15:53
Niesamowita sceneria. Posłużyła pewnej pracowni renowacji mebli do zrobienia zdjęć fotela.
Fot. Allegro
komentarze (0)
...czas zacząć
2011-02-05 17:08:36
To nie pierwszy raz, kiedy piszę pierwszą notkę na mojego nowego bloga, ale emocje są zawsze niesamowite.
Mam w głowie tyle słów i obrazów, które chciałabym tu umieścić, że nie wiem, od czego zacząć.
Może od mało oryginalnego stwierdzenia, że lubię eklektyzm - mieszanie nowego ze starym, mieszanie stylów. Podobają mi się wnętrza, po których widać zamiłowania gospodarzy, ich upodobania, gusta, tryb życia.
Lubię białe łazienki, białe ściany. Moja gama kolorów to: amarant, fiolet, szarość, srebro, biel, czerń.
Podoba mi się połączenie odrapanej ściany z ikoną designu. I przedmioty, które z przymróżeniem oka nawiązują do naszej wnętrzarskiej spuścizny.
Na resztę tego, co lubię, przyjdzie czas później. Obiecuję absolutnie subiektywne spojrzenie na temat wnętrzarstwa, którym interesuję się od 10. roku życia. Aż dziwne, że ten blog powstał zaledwie wczoraj. :)
Mam w głowie tyle słów i obrazów, które chciałabym tu umieścić, że nie wiem, od czego zacząć.
Może od mało oryginalnego stwierdzenia, że lubię eklektyzm - mieszanie nowego ze starym, mieszanie stylów. Podobają mi się wnętrza, po których widać zamiłowania gospodarzy, ich upodobania, gusta, tryb życia.
Lubię białe łazienki, białe ściany. Moja gama kolorów to: amarant, fiolet, szarość, srebro, biel, czerń.
Podoba mi się połączenie odrapanej ściany z ikoną designu. I przedmioty, które z przymróżeniem oka nawiązują do naszej wnętrzarskiej spuścizny.
Na resztę tego, co lubię, przyjdzie czas później. Obiecuję absolutnie subiektywne spojrzenie na temat wnętrzarstwa, którym interesuję się od 10. roku życia. Aż dziwne, że ten blog powstał zaledwie wczoraj. :)
komentarze (0)

